Z
początkiem roku 2014 blog Muzyczny Instytut List Radiowych zawiesił
bądź też bardzo ograniczył swoją działalność, wraz z tym nie
kontynuowaliśmy siódmej edycji Finalnych Pojedynków, które stanęły na 94
walce. Dziś zaczynamy głosowanie w drugiej walce siódmej edycji. W piątkowy wieczór wynikiem 3:2 poznaliśmy pierwszego ćwierćfinalistę nowej serii muzycznych walk, którym stała się autorka wielkiego hitu roku 2014 "Chandelier" - Sia! Od tego momentu macie czas do 3 października aby zadecydować, komu dać przepustkę do kolejnej tury. Jessie J czy Usher? Gdybym miał wybierać, nie wiem kogo bym wskazał, ponieważ obydwa numery są godne odsłuchana i zapoznania się z nimi. Oba stworzone w klimacie tanecznym i przede wszystkim nie nudnym. Zauważcie, mamy do czynienia dwakroć z Nicki Minaj, w pierwszym utworze pośród dwóch równie seksownych i utalentowanych dziewcząt, oraz w drugim z Usherem, któremu przy nagraniu pomagał sam Pharrell Williams, którego z łatwością można wychwycić w czasie już pierwszych sekund utworu. Serdecznie zapraszam do głosowania, natomiast 23 grudnia
2014 poznamy numer 1 spośród wszystkich szesnastu utworów. Do Dzieła!
NOMINOWANI/POZOSTAŁE HITY:
5. LuvBug/Talay Riley - Resonance (13.10-17.10) 6. Vance Joy - Riptide 7. ZHU - Faded (20.10-24.10) 8. Kiesza - Giant In My Heart 9. John De Sohn - You Only Love Me (27.10-31.10) 10. Eminem, Sia - Guts Over Fear 11. Marta Podulka - Nie Przeszkadzać (3.11-7.11) 12. G.R.L. - Ugly Heart 13. Marlon Roudette - When The Beat Drops Out (10.11-14.11) 14. Sigma, Paloma Faith - Changing 15. Liber/Natalia Szroeder - Teraz Ty (17.11-21.11) 16. Iggy Azalea/Rita Ora - Black Widow -------------------------------------------------------------------------------- FINALNE POJEDYNKI 7 ODC.2 (96)
A JUŻ TERAZ: GŁOSOWAĆ MOŻECIE NA: -------------------------------------------------------------------------------
Jessie J / Ariana Grande / Nicki Minaj - Bang Bang vs. Usher / Nicki Minaj - She Came To Give It To U -------------------------------------------------------------------------------
WEJDŹ, WYBIERZ, ZAGŁOSUJ!
W ANKIECIE I ZADECYDUJ KTO PRZEJDZIE DO KOLEJNEGO ETAPU!
Według moich obserwacji aktualnie na playliście Radia Eska osadzonych jest 30 utworów. W ostatnich dniach ze ścisłej grywalnej czołówki wypadły takie nagrania jak "Hideaway" Kieszy, oraz "Problem" Ariany Grande i Iggy Azalea. Z zakładki WDD wyleciał Pitbull "Fireball".
Wielkim powrotem jest utwór Sii "Chandelier", którego z pewnością doskonale znają polscy słuchacze. Przez kolejne dni nadal dokonuje się nowa wymiana tzw. "goldów", czyli nagrań, które już za sobą mają najlepsze dni świetności na listach przebojów w ostatnich latach.
Najprawdopodobniej dnia 21 września CZARNE WDOWY od Iggy Azalea i Rity Ory przepadły w eterze, niskie szanse na wejście nadal (i już od ponad miesiąca) ma Charli XCX "Boom Clap", oraz Katy Perry "This Is How We Do".
W oczekiwaniu pogrążeni są (z resztą świeże numery takie jak): "Brać" od Donatana, Cleo i Enej. Dalej "Break Free" od Ariany Grande i Zedd'a, John De Sohn "You Only Love Me", oraz Ewelina Lisowska "Na Obcy Ląd".
Zakładka WYBIERAJ/DECYDUJ/DEDYKUJ wygląda następująco: Na szczycie Deorro "Five Hours", tuż zaraz świetnie trzymający się Lily Wood & The Prick "Prayer in C". Mimo braku miejsca na playliście, bardzo wysoko na WDD jest Katy Perry, Charli XCX, oraz Ariana Grande z Zedd'em. Bardzo szybko swoje poparcie od klikających uzyskali Donatan, Cleo, oraz Enej. Jako jeszcze świeży, prawie nie odtwarzany zameldował się na końcu Kamil Bednarek w nagraniu "Chwile Jak Te". Anders Nilsen i Sam Smith z Mary J. Blige to pretendenci do opuszczenia listy.
Na szczycie "lubialności" jest Najlepszy Przekaz w mieście z liczbą 1241 polubień, w przypadku powrotu Sii na playlistę, na drugim miejscu "Chandelier" (1124), zaraz potem K2 i Buka "1 Moment" (915) (dane z godziny 16:30)
Z początkiem roku 2014 blog Muzyczny Instytut List Radiowych zawiesił bądź też bardzo ograniczył swoją działalność, wraz z tym nie kontynuowaliśmy siódmej edycji Finalnych Pojedynków, które stanęły na 94 walce. Wraz z dniem dzisiejszym po półrocznej przerwie powracają! Zasady pozostają takie same, natomiast hity w nich znajdujące się są już całkiem inne. Jak wiecie, do walk zazwyczaj powołuję nagrania popularne oraz te, które jeszcze nie miały swojego pięć minut na listach muzycznych Polski. Serdecznie zapraszam do zapoznania się z nową szesnastką, która już w następnym tygodniu wystartuje do walki o miano hitu jesieni 2014! Przedstawiam Wam nowych muzycznych wojowników, a w walce numer 1 tego sezonu głosy możecie oddawać już teraz! 23 grudnia 2014 poznamy numer 1 spośród wszystkich szesnastu utworów. Do Dzieła! NOMINOWANI: 1. Ariana Grande/Zedd - Break Free (głosowanie trwa: 21.09-26.09) 2. Sia - Big Girls Cry 3. Jessie J/Ariana Grande/Nicki Minaj - Bang Bang (29.09.-3.10) 4. Usher/Nicki Minaj - She Came To Give It To You 5. LuvBug/Talay Riley - Resonance (13.10-17.10) 6. Vance Joy - Riptide 7. ZHU - Faded (20.10-24.10) 8. Kiesza - Giant In My Heart 9. John De Sohn - You Only Love Me (27.10-31.10) 10. Eminem, Sia - Guts Over Fear 11. Marta Podulka - Nie Przeszkadzać (3.11-7.11) 12. G.R.L. - Ugly Heart 13. Marlon Roudette - When The Beat Drops Out (10.11-14.11) 14. Sigma, Paloma Faith - Changing 15. Liber/Natalia Szroeder - Teraz Ty (17.11-21.11) 16. Iggy Azalea/Rita Ora - Black Widow -------------------------------------------------------------------------------- FINALNE POJEDYNKI 7 ODC.1 (95)
A JUŻ TERAZ: GŁOSOWAĆ MOŻECIE NA: ------------------------------------------------------------------------------- Ariana Grande/Zedd - Break Free vs. Sia - Big Girls Cry ------------------------------------------------------------------------------- WEJDŹ, WYBIERZ, ZAGŁOSUJ! W ANKIECIE POŁOŻONEJ W PRAWYM GÓRNYM ROGU I ZADECYDUJ KTO PRZEJDZIE DO KOLEJNEGO ETAPU!
Według mojego muzycznego śledztwa na playliście Radia Eska jest coraz mniej utworów, na ten moment liczba maleje i wynosi zaledwie 27. Ostatnio pożegnaliśmy takie utwory jak "Invincible" od Borgeous, a także "Przyjdzie Taki Dzień" Kasi Popowskiej.
Nieznane są nam losy Margaret z hymnem MISTRZOSTW ŚWIATA w SIATKÓWCE, która jeszcze ostatnim razem zaliczana była do oczekujących, taka sama sytuacja jest z najnowszym singlem formacji Clean Bandit "Come Over" (którzy pod koniec sierpnia zapowiadali się doskonale), Katy Perry "This Is How We Do" (o której 8 września pisałem jakoby zadebiutowała w rotacji muzycznej).
Coraz mniejsze szanse na wejście mają "Czarne Wdowy" od Iggy Azalea i Rity Ory, broni się Zhu "Faded" (chociaż w sytuacji tego utworu może być tylko lepiej, gdyż pojawił się w ostatnich dniach jako debiut w Gorącej 20), oraz ciągle Charli XCX "Boom Clap". Ponadto nowością w poczekalni jest John De Sohn w nagraniu "You Only Love Me". 7 września pożegnaliśmy z poczekalni długo proponowaną współpracę Cheryl Cole z Tinie Tempah w utworze "Crazy Stupid Love" (zwyczajnie nie została pozytywnie przyjęta w tej stacji).
Co nowego w zakładce WYBIERAJ/DECYDUJ/DEDYKUJ? Na szczycie WDD wciąż Deorro "Five Hours", zaraz poniżej Liber z Natalią Szroder, którzy jednocześnie wczoraj dołączyli do playlisty. Mimo playlisty, w zakładce WDD nie ma już Kieszy "Hideaway", natomiast ostatnie miejsce przysługuje Pitbullowi w utworze "Fireball".
O ile dobrze spoglądam w zakładce WDD jest już Megan Trainor, której sytuacja na playliście nie jest jeszcze na tyle jasna, a także Ewelina Lisowska, która z pewnością w bardzo krótkim czasie niczym Liber z Natalią podbije tą samą listę.
Bardzo ciekawą i zachęcającą aczkolwiek z drugiej strony nieco irytującą sytuacją (ze względu na zmniejszoną liczbę nowych nagrań na rzecz "goldenów" w dziesiątce hitów) jest przywrócenie "do żywych" bardzo wielu utworów, które swoją świetność przeżywały na przestrzeni kilku lat w radiowej Esce. Tak też zwiększa się liczba utworów, które powróciły do łask, które ponownie możemy usłyszeć na antenie, często po długiej nieobecności i zapomnieniu.
Na szczycie "lubialności" na chwilę obecną zameldowali się chłopaki z NAJLEPSZEGO PRZEKAZU W MIEŚCIE (1188 polubień), na drugim miejscu jest Bob One (846), na trzecim dziewczyny i "Problem" (808).
a oto dzisiejsza premiera w Gorącej 20 (osobiście jestem bardzo podekscytowany :))
Aktualnie na playliście radia Eska umieszczonych jest 29 utworów. W ciągu ostatnich kilku dni, od początku miesiąca z rotacji muzycznej pożegnaliśmy takich wykonawców jak Epic "O.N.A.", oraz Deeci w nagraniu "Sharks".
Debiutantami zostają wszyscy pretendenci z dnia 1 września czyli: Amerykańska artystka, zdobywczyni szczytu listy Billboard Hot 100 - Taylor Swift w utworze "Shake It Off", Katy Perry z piątym singlem z czwartego albumu zatytułowanym "This Is How We Do", oraz nowa, bardzo świeża produkcja Calvina Harris'a z Johnem Newmanem, która swoją premierę w Esce miała jeszcze przed oficjalnym wydaniem na świecie "Blame". Swojego miejsca doczekali się tacy wykonawcy jak Pazner Flower "We Are Beautiful" (z tymże już 1 września powinienem dodać, że nowa produkcja na wzór "Changes" australijskich producentów Faul & Wad Ad dostała się do playlisty) , oraz Sigma z Palomą Faith "Changing".
Oczekującymi nadal pozostają: Zhu "Faded", Charli XCX "Boom Clap", Cheryl Cole & Tinie Tempah "Crazy Stupid Love", a także wczoraj dodani do zakładki WYBIERAJ DECYDUJ DEDYKUJ Liber z Natalią Szroeder "Teraz Ty" (najwięcej grani 2,3, oraz 5 września). Poza nimi czeka Margaret z hymnem siatkarskich mistrzostw świata "Start A Fire", oraz czarne wdowy od Iggy Azalea i Rity Ory.
Pod względem największej "lubialności" liderem są chłopaki z projektu Najlepszy Przekaz w Mieście z liczbą 1108 polubień, dalej Bob One "Przestań" 795 polubień, oraz Iggy Azalea & Ariana Grande "Problem" 743 polubienia.
W zakładce WDD góruje Deorro (przepowiadany przeze mnie jeden z hitów września na antenie Eski, oraz Lily Wood & The Prick "Prayer in C". Bob One mimo, że ostatnio był blisko wypadu z WDD został oddzielony nowościami i poszybował w górę. Ku wypadowi ma się nadal Kiesza w utworze "Hideaway".
W ciągu weekendu z playlisty Radia Eska pożegnaliśmy Indile "Derniere Danse", Elene & Glance "Mamma Mia (He's Italiano)", Alle Farben & Graham Candy "She Moves (Far Away)", natomiast Duke Dumont "Won't Look Back" 30 sierpnia najprawdopodobniej zaprzestano grać.
Zaczęto grać: Margaret "Start a Fire" (najprawdopodobniej ze względu na rozpoczęcie się mistrzostw świata w siatkówce mężczyzn), jako utwory kończące godzinę: Taylor Swift "Shake It Off", od niedzieli (31.08) Katy Perry "This Is How We Do", Panzer Flower "We Are Beautiful".
W oczekiwaniu Cheryl Cole & Tinie Tempah "Crazy Stupid Love".
Mniejsze szanse na wejście do playlisty mają: ZHU "Faded", Charli XCX "Boom Clap", Sigma & Paloma Faith "Changing".
Deorro wskakuje na 1 miejsce długo okupowane przez duet Lily Wood & The Prick w nagraniu "Prayer In C". Ponadto w zakładce WYBIERAJ DECYDUJ DEDYKUJ mimo wypadnięcia z rotacji muzycznej pozostają: Duke Dumont, Elena & Glance, Indila, oraz Alle Farben. Dodatkowo Kiesza "Hideaway", oraz Bob One "Przestań" to pretendenci nie tylko do wypadu z playlisty ale także z WDD.
Według polubień przez słuchaczy na szczycie trendu utrzymuje się Najlepszy Przekaz W Mieście (1054), Bob One (759), oraz Sigma (710).
Nowościami na antenie są : Klingande "Punga" (co ciekawe ten numer powstał wcześniej niż długo notowany na początku tego roku "Jubel", oraz Andreas Moe "Ocean".
Eminem z Sia "Guts Over Fear" zagrane jako nowość w GLOBAL LIŚCIE, oraz LemON "Scarlet" na playliście nocnej.
W ciągu tygodnia cisza oznajmia szykujące się kolejne zmiany muzyczne w Esce. Duke Dumont "Won't Look Back", Zhu "Faded", Charli XCX "Boom Clap" to nagrania które nadal czekają na wejście do rotacji radiowej. Nowością najprawdopodobniej stał się trzeci singiel z debiutanckiej płyty Brytyjskiego zespołu Clean Bandit "Come Over".
W zakładce WYBIERAJ DECYDUJ DEDYKUJ dodano Andersa Nilsena, który już nieco wcześniej zawitał do ścisłej playlisty Eski. Najwięcej głosów wciąż traci Indila, oraz Elena w nagraniu "Mamma Mia (He's Italiano)", najwięcej zyskuje Deorro, o którym jak z resztą wspominałem na antenie radiowej z pewnością podbije tą stację w nadchodzącym miesiącu. Nadmieniam, że na szczycie WDD wciąż Lily Wood & The Prick "Prayer in C". Maleją szanse Eda Sheeran'a w utworze "Don't" na wejście do ścisłego zestawienia Gorącej dwudziestki. Szczególną nowością, a zarazem premierą w Gorącej 20 jest nowa piosenka, która powstała z kolejnej współpracy Libera z Natalią Szroeder ---> "A teraz Ty" możesz zagłosować i zmienić zdarzeń bieg tego utworu, który już przebija swoją "lubialnością" nowy singiel Sigmy, czy nawet Taylor Swift. Nie oznacza to, że wśród całego zgromadzenia na ma lepszych, ponieważ Indila w ciągu nieco ponad 3 dób zyskała 59 nowych polubień od samych klubowiczów Eski. A w ramach przypomnienia na playliście możemy dosłuchać się dwunastoletnich (2002 rok) takich perełek jak "Objection (Tango)" w wykonaniu Shakiry.
W ciągu kilkunastu godzin do listy WYBIERAJ, DECYDUJ, DEDYKUJ dodano 6 nowych nagrań. Osobiście doczekałem się długo wyczekiwanego wylotu Mesjaha z utworem "Lepsza Połowa". Na podobną decyzję czekam odnośnie Bob One "Przestań" (Zetena Remix), oraz Kieszy, która nie tak dawno wypuściła kolejny świetny numer "Giant In My Heart". Oznacza to, że wszystkie głosy minusowe w rezultacie ich częstego użycia skutkują.
Sigma i Paloma Faith "Changing" debiutują na antenie Eski, a także w zakładce WDD. Deorro "Five Hours" po kilkudniowym pobycie na playliście w końcu zostało dodane do głosowania w zakładce wybieraj. Odnośnie prowadzenia w rankingu na szczycie nadal Lily Wood & The Prick w remiksie Robina Schulza.
Wypadli: Sia, Łukasz Mrozu Mrozowski, Sigma, oraz Dawid Podsiadło. Nowościami na playliście są Oliver Heldens "Gecko (Overdrive)", oraz Australijczyk pod pseudonimem Vance Joy w utworze "Riptide". Oczekujący w kolejce nadal pozostają Zhu, Clean Bandit, oraz Charli XCX.
Największą liczbą polubień w ciągu ostatnich dni spośród hitów na playliście pochwalić się może Indila, która właśnie dobiła do 1500 polubień wśród użytkowników zalogowanych w klubie Eski, mimo, że w zeszłym tygodniu wypadła ze ścisłego zestawienia Gorącej 20. Drugim najbardziej lubianym singlem pozostającym na playliście są chłopaki z zespołu Najlepszy Przekaz w Mieście z liczbą 982 polubień, natomiast jako trzeci w wyścigu jest Bob One - 716 polubień.
Po czasie zwariowanych, niespokojnych fal muzycznych, doznań audiowizualnych i dźwiękowych związanych z wielkimi powrotami gwiazd muzyki popularnej potrzeba chwili wytchnienia na głębszą refleksję, do której także w te wakacje próbuje nas skłonić brytyjski muzyk Naughty Boy. To producent mniejszego formatu, co nie znaczy, że samym sobą nie zainteresuje publiczności. Jeszcze przed momentem wydania debiutanckiej płyty Hotel Cabana Brytyjczyk odsłonił swoje ciekawe i wrażliwe oblicze. Każdy jego wydany singiel z debiutanckiej płyty naznaczony był niepowtarzalną okładką, która przedstawiała i uwieczniała zawsze zarys sylwetki artysty, który udoskonalił całokształt piosenki swoim głosem. Napisane teksty zazwyczaj mają ukryte znaczenie, którego trzeba się doszukać nie samym odsłuchem, ale także wzrokiem. Ubiegłoroczny singiel La La La nie tylko stał się nagraniem na miarę hitu wakacji, lecz swoją historią zapisaną w wideoklipie z pewnością wywarł i obudził ponad 300 milionów różnych emocji i pobudek. Później wszystko szło jakby po grudzie (ale to tylko w odniesieniu do list przebojów!), które nie grają w tym spektaklu pierwszych skrzypiec, ponieważ upodobania słuchaczy nie muszą się opierać tylko na zestawieniach, które czasami nie odwzorowują rzeczywistych zainteresowań słuchaczy i potrafią przyprawić o niedomówienia, bo to tylko liczby, natomiast emocje i ich liczba jest bezcenna. Wszystkie wideoklipy Naughty Boy'a owiane zostały gromkimi wyświetleniami w liczbie ponad 370 milionów. Nie jest z to z pewnością człowiek jednego hitu. W polskich radiostacjach wszystkie single od roku 2010 miały swoje miejsce. Naughty Boy serca słuchaczy podbił już dawno. Na ten rok artysta przygotował równie coś godnego uwagi.
Poszukiwania domu to ciężka walka o przetrwanie. Znalezienie lokum nie może opierać się na pierwszym lepszym z brzegu wyborze. Człowiek bezdomny to człowiek smutny, zagubiony, próbujący odnaleźć siebie pośród tłumu. Taki osobnik jest zagubiony nie tylko ciałem lecz przede wszystkim duchem. Naturalnie każdy z nas potrzebuje miejsca, które da nam poczucie bezpieczeństwa, chwili spokoju, odpoczynku i relaksu. Nie dla wszystkich z nas priorytetem na drodze życiowej jest kariera, pieniądze bądź sława. Nie wszyscy kierują się materialnymi pobudkami, które niczego wartościowego w życie nie wnoszą. Człowiek także nie oczekuje być traktowanym jako zaledwie różową, ociekającą słodkością zabawką, którą można obdarzyć sztucznym uczuciem, często trwałym tylko do momentu jej porzucenia. Nierzadko taki osobnik w swoim poszukiwaniu siebie we wszechświecie musi zderzyć się z wszechogarniającą go krytyką, odrzuceniem i zniechęceniem przez osoby trzecie. Jest nas ponad 7 miliardów, każdy człowiek na ziemi podążą swoimi ścieżkami, niekiedy taka ścieżka wyprowadza nas na manowce, z której opresji potrzeba nam wyjść, odnaleźć siebie i ponownie znaleźć swój dom. Potrzeba nam mieć wielką nadzieję, bowiem w wierze tej nie zajmie nam to dużo czasu aż będziemy z powrotem w domu. Mimo, że kiedyś zostawiliśmy za sobą wielką miłość, sprzyjające nam i dobre czasy nie warto jest oglądać się za siebie. To nie będzie długo zanim przyjdą lepsze chwile, które kiedyś w niedalekiej przyszłości ponownie docenimy, bo bez wątpienia na ziemi jest ktoś, kto weźmie zabłąkanego pod swoje hojne i dobrotliwe skrzydła.
źródło okładki singla: josepvinaixa.com
Naughty Boy fantastycznie odrysował szablon niekiedy smutnego losu człowieka na przykładzie psa, który szukał swego szczęścia w często nie sprzyjających warunkach do osiedlenia się. Piosenka bez dwóch zdań potrafi uronić w słuchaczu kilka łez, które w serduchu potrafią zmienić nasze spojrzenie na rzeczywistość, która nie jest bez przeszkód. To samo dotyczy naszych podopiecznych, pupili czworonożnych, którym często potrzeba miłości, poświęcenia czasu oraz także tego jednego bezpiecznego miejsca na ziemi u boku swojego właściciela. Z taką inicjatywą, z którą wyszedł Brytyjczyk z wielką chęcią chce się śledzić dalsze losy artysty i z wielką radością wyczekiwać nowych historii, których na ścieżce życia nigdy nie zabraknie. Wielkie brawa należą się na równi wokaliście - Samowi Romansowi, który pokolorował dźwięki i obrazy w teledysku swoją obecnością przez co tego singla chce się słuchać z wielką przyjemnością, aż po granice zakochania się w nim. Dziś dzień 27 lipca co oznacza, że w serwisie iTunesHome jest już oficjalnie wygenerowane do kupienia. Natomiast komentarze pod teledyskiem w serwisie YouTube wskazują na wiele pozytywów ze współpracy song-writera i producenta. Dlatego osobiście życzę Shakidowi powstania oby jak najwięcej idei, oraz wielu wielu owocnych współpracy z najlepszymi głosami, bez których powstanie takich hitów nie byłoby z pewnością możliwe.
Ostatni mój raz u pisemnej, muzycznej spowiedzi był ponad 4
miesiące temu. Następnie pozostawiłem po sobie ciszę, pustkę, brak nowych
wpisów, zaniepokoiłem swoją nieobecnością wszystkich swoich najczęstszych
bywalców odpychając ich od siebie. Moimi słabościami i grzechami był brak chęci
piśmienniczych i zdrada z nowymi wydawnictwami płytowymi, z którymi spędziłem
wiele godzin, układając swój muzyczny gust. Poprawy nie obiecuję, jednakże
postaram się więcej pisać i być konkretnym blogerem.
Na tapecie po powrocie znalazł się amerykański raper – Snoop
Dogg. Mój powrót jest także jego powrotem, ponieważ artysta w roku 2014 dał o
sobie znać, jako gość, który kiedyś miał już potyczki na listach przebojów
całego świata. Ostatni jego raz, kiedy znalazł się w miejscu przeznaczonym dla
tych z wyższej półki był jesienią roku 2011 dzięki współpracy z Wiz Khalifą i
Bruno Marsem przy singlu Young Wild & Free. Mój powrót w porównaniu z
muzykiem jest niczym wielkim, ale mam nadzieję, że kolejnej rozłąki ze mną nie
będziecie musieli po raz drugi przeżywać.
Od paru miesięcy jestem szczęśliwym posiadaczem jednej z
wielu wydanych kopii albumu ReinCarnAted, który ukazał się wiosną ubiegłego
roku. Od pierwszego usłyszenia byłem i nadal jestem pełen zachwytu, jaki
materiał zaprezentował artysta, powracając do swoich korzeni. Na płycie można
było usłyszeć także akcent polski, w który zaangażowała się pochodząca z Łodzi
piosenkarka Iza Lach. W nawiązaniu do krążka w zasadzie jestem zawiedziony tym,
co Snoop Dogg zaprezentował po swojej właściwej nieobecności na listach
przebojów. Jednakże bycie Snoop Lionem, to z pewnością był krótki flirt, który
zakończył się powrotem do postaci pierwotnej. Nie znaczy to, że całkowicie
zwątpiłem w artystę, jednak zawiodłem się, że raper nie pozostał jednak na
stałe, oscylując wokół gatunku reggae. Ten rok dla Amerykanina zaczął się
przelotną miłością z muzyką elektroniczną w postaci kolaboracji z Nickiem van
De Wall’em znanym nam DJ'em, jako Afrojackiem. Snoop Dogg w ten sposób znalazł się na
albumie holendra zatytułowanym Forget The World. Jednak kolejne podjęte kroki
wywołały wielki zamęt w mojej głowie i z pewnością przyprawiły o niemały zawód.
Bycie niepokornym a nawet niestabilnym to jest chyba jego
życiowe motto. Ze Snoop Dogg’a w Snoop Lion’a, ponoć tego lepszego, następnie w
Snoopzillę i chyba kolejny raz pod skrzydła Snoop Dogg’a. Mam wiele
wątpliwości, czy we współpracy z Jasonem Derulo, bądź Koreańczykiem PSY jego
wizerunek będzie zmierzał ku lepszemu. Osobiście bardzo zawiodłem się dwoma
dosyć kontrowersyjnymi singlami, bowiem ani jeden, jak i drugi nie zachwycą
publikę czymś ponadprzeciętnym. Chociażby gdyby miło spojrzeć w stronę PSY,
współpraca z tym piosenkarzem może obrodzić się w zwielokrotnione miliony
odsłon w serwisie YouTube, czego przykładem jest właśnie jego singiel Gangnam
Style, który nie tak dawno temu osiągnął pułap 2 miliardów odsłon. W świecie
muzyki nowoczesnej, podrasowanej elektroniką, która często przyczynia się do
zagłuszania tej niezwykłej mocy, jaką jest jedyny i niepowtarzalny głos człowieka,
(swoimi możliwościami do końca niepoznany) oczekuje się czegoś świeżego,
nowego, jak dotąd nigdy nieodkrytego przez żadnego innego oponenta. Dlatego
nagrania o rozrzucaniu swych naturalnych dobrobytów tu i ówdzie, bądź śpiewanie
o przebytym kacu nie skłoni słuchaczy żądnych dobrej muzyki a przede wszystkim
tekstów do od tak polubienia tego materiału. Na pewno takie trochę spontaniczne i nie
bardzo przemyślane utwory a do nich stworzone teledyski przyciągną masę odbiorców,
którzy gdzieś już to słyszeli. Tacy nadal chcą kolekcjonować swoje przeżycia,
których mogą doszukać się w całości odsłaniającej, co nieco więcej
roznegliżowanych i nieocenzurowanych składników.
Tekstów piosenek, bądź opracowania ich nie pragnę Wam
przedstawiać, ponieważ najzwyczajniej nie ma, o czym rozprawiać. Celem utworów
jest jedynie zabawianie odbiorców, uprzyjemnianie swoim oryginalnym kolorytem,
a nie ich zaciekawianie swą sensowną zawartością. Kariera tych dwóch
kolaboracji Snoop Dogg’a przestawia się następująco: aktualnie najlepiej
sprzedaje się singiel Wiggle z Jasonem DeRulo, który najwyżej plasuje się na
drugiej pozycji na belgijskiej liście przebojów, na piątym miejscu w Norwegii,
oraz między innymi na ósmym w Wielkiej Brytanii. Teledysk… no właśnie, w niemal
jeden miesiąc od publikacji zrobił furorę, zaliczył już ponad 47 milionów
odsłon na YouTube. Media podają, że w podsumowaniu wszystkich światowych air
playów Wiggle znajduje się na 9 miejscu, inne zaś, że na 15.
źródło okładki singla: en.wikipedia.org
Termin powrót odnosi się także w stronę Koreańczyka PSY. Ten osobnik gatunku ludzkiego dokonał rzeczy
niemożliwej, przekroczył barierę oglądalności, przyciągnął miliony oczu na
całym świecie, w końcu znikł w jego stylu i powrócił, w słabym stylu. Ciężko mi
się do tego przyznać, lecz to prawda, ponieważ śmieszny, groteskowy teledysk, ogranicza
się zaledwie do nawiązania do sytuacji po przebytej inwazji doznań umysłowych,
które odzwierciedlają się trochę niezidentyfikowanymi zachowaniami
przedstawionych w teledysku dwóch mężczyzn. Jest śmiesznie, lecz momentalnie
niekoniecznie smacznie. Przeszło 65 milionów odsłon jest gwarancją, że takie
wybryki z połączenia dwóch innych światów w przyszłości mogą się sprzedawać
bardzo dobrze, ale tylko pod sygnaturą Koreańczyka PSY.
źródło okładki singla: en.wikipedia.org
Oba te powroty i obaj artyści w moim przekonaniu dali o
sobie poznać, że istnieją na rynku muzycznym, jednak nie są to najwyższe ich
loty. Co do warstwy muzycznej w nagraniu Wiggle nie mam zastrzeżeń, wręcz
przeciwnie bardzo miło singla słucha się szczególnie głośniej, jednak zderzenie
świata reggae (którego nie słychać, lecz widać) z rozrywkowym może przyprawić
odbiorcę o zawrót głowy. Z pewnością po
czasie tak czy inaczej będziemy musieli się przyzwyczaić do takich a nie innych
połączeń, które w przyszłości nie jeden raz nas zaskoczą. Na ten moment z
niepokojem spoglądam w stronę tych obu panów, oczekuję czegoś więcej, nie tylko
ograniczania się do zaledwie łatwych a wręcz kiczowatych tekstów i teledysków,
które niejednokrotnie pojawiły się na rynku muzycznym. W te wakacje cały każdy z Was choćby raz zanuci Wiggle Wiggle, bądź Hangover Hangover, z resztą posłuchajcie
i przekonajcie się o tym sami. A jakie są Wasze wymagania co do Snoop Dogg’a
oraz PSY?